10.14.2014

Sezon 2, rozdział 24







„Nie mów jaki ktoś jest wspaniały, spraw by w to uwierzył i to poczuł” 




Przeciągnęłam się na łóżku, stawiając stopy na podłodze. Wstałam z całkiem wygodnego materaca i poszłam do łazienki w celu odświeżenia się. Weszłam pod prysznic, dokładnie umyłam swoje ciało po czym owinęłam je ręcznikiem. Założyłam czystą bieliznę, a na nią krótkie spodenki, oraz jakąś koszulkę. Pogoda była dziś wręcz bajeczna, więc na pewno pójdziemy nad jezioro, przynajmniej ja pójdę.

Wyszłam z łazienki i prawie zderzyłam się z blondynem. Mruknęłam „przepraszam” i poszłam dalej. Minusem przebywania tutaj był brak telewizji i innej elektroniki. Była tu tylko przyroda i my. Usiadłam na kanapie nogi układając na stole naprzeciwko. W pewnej chwili ni stąd ni znikąd obok mnie pojawiła się Florence. Przytuliłam ją, całkiem dawno się nie widziałyśmy, prawda?

-I jak, podoba ci się tutaj?- spytała.

-Całkiem przyjemnie, widoki są cudowne.

-Więc dobrze wybrałam?

-Jak to wybrałaś?

-Miałam wgląd do papierów rezerwacyjnych i wpisałam te miejsce- uśmiechnęła się.

-Dziękuje- na moją twarz również wkradł się uśmiech.

-Słyszę, że Niall wraca, odwiedzę cie jeszcze później, dobrze?

-Okey- odpowiedziałam machając jej.

-Co robisz?- usłyszałam za sobą, i dopiero wtedy zorientowałam się, że wciąż macham.

-Yh, chce złapać muchę..- powiedziałam zakłopotana.

-Powiedzmy, że ci wierzę- odparł siadając na fotelu.

-Idziemy nad jezioro?- spytałam zmieniając temat.

-Chyba po to tu przyjechaliśmy, nieprawdaż?


Przewróciłam oczami i wstałam z miejsca. Z walizki wyjęłam strój kąpielowy i poszłam do łazienki, aby się przebrać. Gdy byłam gotowa, oznajmiłam to Niall’owi i wspólnie ruszyliśmy w stronę jeziora. Nie było to jakieś nadzwyczajne miejsce, jednak spodobało mi się. Gdy wyszliśmy z lasku, zobaczyłam jezioro i mnóstwo piasku. Było to zrobione na wzór plaży. Rozłożyłam koc i usiadłam na nim. Pogoda znacznie dopisywała, postanowiłam, że opalę się trochę. Posmarowałam się kremem i położyłam na kocu, w takim miejscu, że czułam na sobie promienie słoneczne.

Usłyszałam plusk wody, zapewne Niall poszedł popływać. Spojrzałam się w jego kierunku, wynurzał się z wody zaczesując włosy do tyłu. Muszę przyznać, że zapatrzyłam się na niego i zorientowałam się dopiero wtedy gdy usłyszałam jego śmiech. Lekko speszona z powrotem położyłam się na kocu, udając, że nic nie robiłam.


-Zgłodniałam- powiedziałam, widząc, że Niall siada obok mnie na kocu.

-W sumie, mi też chce się jeść, chodź.

-Um, mogę wiedzieć gdzie?

-Niedaleko jest taki fajny bar.

-Okey.

Zebraliśmy nasze rzeczy i ruszyliśmy w stronę wspomnianego baru. Nie znałam zbyt dobrze tego miejsca. Na razie wiedziałam jak dostać się do naszego domku, tutaj oraz na łąkę. Reszta tutaj  jest mi nieznana.

Przeszliśmy przez kolejny mały lasek i znaleźliśmy się .. na plaży? Co? Ta plaża od tamtej różniła się tym, że tu byli ludzi, może nie tak wiele, ale jednak. Sądzę, że lepiej będzie przyjść tu, ponieważ 1. Nie będziemy sami 2.Jest większe prawdopodobieństwo, że jacyś fotoreporterzy zrobią nam zdjęcie, a zależy na tym zarządowi, więc?

Zatrzymaliśmy się przy kasie i spojrzeliśmy na dania. Zamówiłam jakiegoś hamburgera i colę, czyli mój obiad przez następne trzy dni. Niall chyba zamówił to samo, jednak większą porcję. Usiedliśmy przy jednym ze stolików. Patrzyłam na ludzi na plaży. Dzieci biegały po piasku, niektóre kąpały się w wodzie. Nawet tu słyszałam ich śmiechy. Dorośli pilnowali swoich pociech, jednak niektórzy z nich wylegiwali się na piasku, cóż się dziwić, pogoda znacznie dopisywała.

-Przyjdziemy tutaj jutro, w sensie na plaże?- spytałam patrząc się na Niall’a.

-Mi to obojętne- odparł podając mi mojego hamburgera i colę.

-Czyli pójdziemy- uśmiechnęłam się.

Zajęłam się jedzeniem hamburgera. Był duży, myślałam, że będzie mniejszy, ale jestem bardzo głodna i… go zjadłam. Nie wiem jakim cudem to zmieściło się we mnie, nie ruszę się z miejsca, przez jakąś godzinę. Rozłożyłam się wygodniej na krześle, a nogi położyłam na kolanach Horan’a.

-Nie za wygodnie ci?- spytał patrząc na moje stopy.

-Jest idealnie- zaśmiałam się.


Godzinę później siedzieliśmy już w naszym domku, oglądając jakiś film na laptopie Niall’a, który nie za bardzo mnie interesował. Parę strzelanin, rozbicie samochodu i to wszystko. Najprościej mówiąc nie działo się nic ciekawego, jednak Niall uważał inaczej. Nie zwracając na mnie uwagi, oglądał pełen ‘akcji’ film. Gdy na ekranie zaczęły pojawiać się napisy końcowe, odetchnęłam z widoczną ulgą co nie uszło uwadze blondyna.

-Co teraz obejrzymy?- spytał.

-Może jakąś komedię- zaproponowałam.

-Okey- mruknął i zabrał się za wyszukiwanie filmu.- Mam kilka części American Pie, Ted’a i…

-Ted’s- powiedziałam uśmiechnięta- Uwielbiam ten film.

-Naprawdę?- zapytał zdziwiony przechylając głowę.

-Naprawdę- potwierdziłam i ułożyłam się wygodnie na łóżku.

Zajęło nam trochę włączenie filmu, gdyż Niall zaczął przynosić chipsy, słodycze, napoje i jeszcze inne smakołyki. Nie wiedziałam, czy mogę to wszystko jeść, przecież Barbara była modelką, tak? Musiała dbać o figurę, a ja i tak zjadłam dużo za dużo.  Tego wieczora zadowoliłam się butelką wody i kilkoma czekoladkami, musiałam.

Z racji, że blondyn przystał na moją propozycję filmu, byłam bardzo zadowolona. Ostatni raz oglądałam tą komedię, gdy byłam jeszcze w Londynie, z Derekiem. Doskonale pamiętam ten dzień i nie chcę go zapomnieć, to jedno z moich ulubionych wspomnień. Cieszę się, że aniołowie nie wykasowali mi pamięci, albo nie zrobili czegoś innego. Chcę pamiętać moją rodzinę, którą wciąż kocham…

.................................................
To już 24! Nie jest ciekawy, ani nudny jest nijaki. Tak mi się wydaje.
W sprawie nowego bloga, nikt nie ma pomysłu na fabułę?

Edit: Komentujemy!



2 komentarze:

  1. Mi się podoba i do bardzo ;P
    Nie jest nijaki, ani do dupy. Po prostu jest mało akcji, ale to też jest potrzebne ;P
    Jestem ciekawa co się dalej wydarzy na "wakacjach". Może coś miłego xdd
    Ale byłam też bardzo ciekawa czy Rose będzie uważać na figurę Barbary, ale jakoś się stara hahah ; ))
    Czekam na następny! ;3
    Pozdrawiam ; *
    od-przyjazni-domilosci.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny <3
    Jestem ciekawa, co się wydarzy...
    Ahh...
    Zapraszam ;3
    http://still-the-one-ff.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dla ciebie to chwila, a dla mnie podziękowanie za dobrze wykonaną pracę ♥

Obserwatorzy

Layout by Yassmine