2.23.2014

Rozdział 20













"Są w życiu chwile, gdy myśli się,
że jest tak źle i już gorzej być
nie może.
Wtedy właśnie okazuje się,
że jednak...może"







...



Niall!

Wiesz już pewnie, że wyjechałam.
Myślę, że to zrozumiesz.
Nie umiałam już się tu odnaleźć. 
Ciągłe problemy, prowadziły do mojego
załamania.
Musiałam odpocząć, musiałam wyjechać.
Gdy wyprowadziłam się z Los Angeles sądziłam, że już
nigdy więcej cie nie spotkam, unikałam
wszelkich wspomnień z tobą, aby nigdy więcej
nie cierpieć choć był i jest to nieuniknione.
Wtedy gdy po tylu latach
zobaczyłam cie u Liama, nie potrafiłam 
panować nad emocjami.
Z jednej strony się cieszyłam, a z drugiej
chciałam wymazać to z pamięci.
Gdy na ciebie patrzyłam przypominały
mi się wszystkie chwile spędzone 
razem, a także wspomnienia, W 
jednym momencie coś we mnie pękło.
Serce rozpadło się na miliony kawałków
gdy dowiedziałam się, że masz 
dziewczynę.
Ale nie mogę zabraniać Ci być
szczęśliwym z kimś innym, prawda?
Ułożyłeś sobie na nowo życie, więc
teraz czas na mnie.
Chcę w końcu zapomnieć o tobie
co będzie trudnym wyzwaniem, ale
podejmę się tego, chce walczyć
o swoje szczęście.
Pamiętaj, że cie kochałam i
nadal kocham, ale ten związek
nie miałby jakichkolwiek szans.
Straciłam do ciebie zaufanie.
Możemy być przyjaciółmi? Kolegami?
Ale na pewno nie razem, 
myślę, że zrozumiesz.
Nie chce się z tobą kłócić.




Twoja  Rose





Ostatni raz spojrzał na list, w jego oczach zgromadziły się łzy których w żaden sposób nie próbował powstrzymać przed wypłynięciem. Podciągnął nogi pod brodę, oparł się o oparcie łóżka cicho szlochając. 

-Ej, co jest?-usłyszał dźwięk otwieranych drzwi, a następnie uginające się łóżko.

-Idź stąd, chce zostać sam-powiedział chowając głowę w kolanach.

-Rose-wypowiedział prawie szeptem-To przez nią płaczesz, niepotrzebnie, ona jest zwykłą dzi...

-Nawet tak o niej nie mów!

-Gdyby nią nie była nie romansowała by z trzema chłopakami naraz, a z jednym z nich by się nie przespała, nie sądzisz?

-Harry! Nawet nie waż się tak o niej mówić! Rozumiesz?! Kocham ją! I nie przestanę! A ty mógłbyś trochę bardziej szanować ludzi! Sława uderza ci do głowy?!-krzyczał rozwścieczony blondynek.

-Teraz bierzesz jej stronę? Zrozum Niall, ona cie nie chce.

-Pieprz się-powiedział nieco spokojniej jednak ze złością-Jesteś moim przyjacielem, powinieneś mnie wspierać-mówił z żalem w głosie.

-Chce ci tylko pomóc, nie chce żebyś przez nią cierpiał.

-Należy mi się, przez to co jej zrobiłem.

-Teraz będziesz siebie obwiniał?

-Cały czas to robię.

-Moje zdanie znasz, po prostu jej nie lubię i tyle.

-Dlatego się z nią przespałeś?-spytał z kpiną w głosie.

-Po prostu za dużo wypiłem.

-Każdy tak mówi, a  miałem cie za przyjaciela..

-Nadal nim jestem.

-Nie jestem już tego taki pewien..

-Harry!-usłyszeli krzyk.

-Co Liam?

-Co ty powiedziałeś Rose?-zapytał podchodząc do niego.

-Nic.

-To, że leci na naszą kasę, nazywasz niczym?

-Powiedziałem tylko to co sądziłem.

-Następnym razem opinię zachowaj dla siebie.

-Czy wy nie widzicie jak ona nas zmienia?! Coraz częściej się kłócimy! Nie widzicie tego?!-krzyczał Harry po czym wyszedł.




...


Oczami Rose



Przekręciłam się z jednego boku na drugi. Przede mną widniała postać wysoka postać.


-Wstawaj, idziesz ze mną-powiedział niskim, zachrypniętym głosem po czym chwycił mnie za ramię i pociągnął w swoją stronę.

-Co ty robisz?!Puszczaj!-krzyczałam próbując się wyrwać-Nigdzie z tobą nie idę!

-Po dobroci albo siłą.

Przerzucił mnie przez ramię, wyszedł z mieszkania i niemal wrzucił mnie do auta. Gdy próbowałam otworzyć drzwi mężczyzna uderzył mnie w twarz. Syknęłam i złapałam się za czerwony od bólu policzek.

-Czego ode mnie chcesz?-spytałam.

-Ciebie-wymruczał po czym przejechał dłonią po moim kolanie.

-Wypuść mnie.-powiedziałam, a on się zaśmiał.

-Od teraz jesteś moją własnością-powiedział i odpalił silnik.

...




-Wysiadaj-powiedział.

-Nie.

-Albo będziesz współpracować, albo inaczej skończysz.-powiedział ostrzejszym tonem nie znoszącym sprzeciwu.

-Kim ty jesteś?

-Twoim największym koszmarem-szepnął mi do ucha po czym szarpnął za ramię i siłą wyciągnął z samochodu.

Bolało. Bardzo bolało. Kim on jest? Czego ode mnie chce?

Robiło się coraz ciemniej, co wzbudzało we mnie strach. Mężczyzna otworzył kluczem drzwi wepchnął mnie do środka, a następnie wszedł za mną. Leżałam na zimnej podłodze i trzymałam się za obolałą kostkę. Próbowałam zmniejszyć ból jednak dało to skutek odwrotny.

-Dziś dam ci spokój, ale jutro...przygotuj się-powiedział i chciał wyjść jednak go powstrzymałam.

-Kim ty do cholery jesteś?! I czego ode mnie chcesz?!-wydarłam się na co zdjął kominiarkę.

To nie może być on, nie może być!










.....................................
Hej! Już za nami 20 rozdział! Mam nadzieję, że się podoba. 
Jak myślicie kim będzie sprawca porwania? Co z Rose?
Sugestie mile widziane :)

Następny rozdział=5 komentarzy :)
Teraz czas, abyście się trochę
wysilili bo rozdziały przez 
ostatni czas dodawałam praktycznie
codziennie więc musicie się postarać ;)


6 komentarzy:

  1. Nie spotkałam sie jeszcze z takim rozdziałem XD ♥ ale mnie zaciekawił i czekam na następny rozdział :* ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow świetny rozdział, naprawdę ci się udał <3 :)

    http://closertotheedgeblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej.
    To kolejny blog, który kocham I go nie komentuje I usprawiedliwiam sie emocjami (to szczera prawda).
    Dlaczego Niall płacze? Oh kochany czekam na twojego horan hug(nic).
    Ja wiem, ze pod kominiarką jest jej ojciec (jak zgadlam to dostanę Horana?) ( Tak, nie potrafię być poważna nawet w najmniejszym stopniu) (I'm so sorry. I am so mean)
    Rozdział=miazga.
    (Pewnie nie zauważyłaś, ale nigdy nie wklejam linka do swojego bloga) (oh Boże pewnie cię to taaaaak obchodzi)(nic)
    Jak juz mówiłam kazdy rozdzial to wieksza miazga. Po prostu ouh to opowiadanie jest mocne samo w sobie idealne. Kazdy dopracowany szczegół. Nie zwracalam bardzo uwagi na bledy(jeżeli takowe są)(nie nie ma hee) Pozdro z Irlandii.
    No I co, że jest 1.31 a w Polsce 2.31 w nocy. W razie czego coś mnie zeżre.(za duzo American Horror Story I Psychotica) pis joł.
    Ada.x

    OdpowiedzUsuń

Dla ciebie to chwila, a dla mnie podziękowanie za dobrze wykonaną pracę ♥

Obserwatorzy

Layout by Yassmine